Problem z zepsutym Zuk Z2

DuDiiC

New Member
May 18, 2017
6
0
1
#1
Witam! Mam do Was pewne pytanie, ponieważ nie wiem szczerze mówiąc, gdzie mógłbym zasięgnąć informacji na ten temat...
Już z dobre dwa tygodnie temu podczas korzystania z telefonu napotkałem dziwny problem - telefon mi się wyłączył i nie chciał się włączyć przez kilka dobrych minut, docierał do znaczka systemowego ZUKa przed włączeniem ekranu głównego i wyłączał się ponownie. Potem jednak problem ustąpił i mogłem dalej z niego korzystać. Następnego dnia wieczorem, pisząc SMS telefon po prostu mi się wyłączył i nie ma z nim żadnego kontaktu... Nie reaguje na podłączenie ładowarki, resety i inne tego typu sprawy, jest niewykrywalny po podłączeniu go do komputera. Rozmawiałem ze znajomym, który zajmuje się naprawą smartfonów, na początku stwierdził, że to wada modelu, ale jak bliżej się temu przyjrzał to doszedł do wniosku, że to wada modelu i nie da się z tym nic zrobić. Stąd moje pytanie - telefon został zakupiony na banggood.com, u mnie od zakupu był mniej więcej miesiąc, po czym się zepsuł. Pisałem do nich kilka maili, prosili o wysłanie filmu, że telefon nie działa i nie mam od nich żadnego sensownego odzewu już od tygodnia. Ktoś z Was miał może podobne doświadczenia? Telefon będę musiał im odesłać i jak sami się mu przyjrzą to wtedy ewentualnie zwrócą pieniądze? Czytałem w kilku miejscach, że czasami nawet nie chcą aby im odsyłać, tylko zwracają pieniądze/wysyłają nowy sprzęt, jednak telefon jest dość drogi, więc spodziewam się, że nie będzie tak prosto... Mam szanse na odzyskanie swoich pieniędzy/naprawę telefonu, czy raczej mam się nie nastawiać, że coś z tego będzie? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź, pozdrawiam :)
 

DuDiiC

New Member
May 18, 2017
6
0
1
#3
No więc tak. Po Dwóch miesiącach dobijania się do serwisu wysłałem im telefon, doszedł do nich, poszedł do naprawy, wrócił z naprawy i został wysłany, dostałem numer śledzenia paczki (25 września). Sprawdzałem regularnie gdzie paczka jest, od 10 października nie było żadnych zmian, ostatnia informacja, że jest w Turcji i czeka na dostarczenie do kraju przeznaczenia. Dzisiaj sprawdzam gdzie paczka jest, okazuje się, że z numerem śledzenia, którego cały czas używałem pokazuje, że nie można znaleźć paczki. Już naprawdę mam dość tej sprawy, czy to znaczy, że paczka dotarła nie tam gdzie trzeba? Ktoś ją odebrał zamiast mnie? Nie dostałem żadnej informacji o paczce, jakby gdzieś na mnie czekała raczej bym się o tym dowiedział... Całość już się ciągnie ponad pół roku, zaczyna mnie ta sprawa do szału doprowadzać. Ktoś mi może poradzić czy mogę coś z tym zrobić, poza napisaniem ponownie do sklepu? Bo do nich znowu będę się przez miesiąc dobijał, zanim przestaną mnie ignorować.